O mnie     Reklama     Kontakt

6 rzeczy, które musisz zrobić dla siebie w każdym tygodniu. Bo zwariujesz

Emocje / Związek / 23 marca 2017

Jestem zwolenniczką idei rozsądnego egoizmu. Zmęczona i niespokojna nie umiem dobrze kochać. Nie umiem być też wtedy dobrą i wrażliwą partnerką, nie mam cierpliwości i sił na kompromisy. Życie w związku – z drugą osobą czy z samą sobą wymaga przestrzeni, regularnego relaksu i czasu tylko dla siebie. Dziś jako wiarygodna przedstawicielka pracoholików pokolenia Y wiem doskonale, że są rzeczy, które musisz robić tylko dla siebie – bo zwariujesz. 

alexandre-chambon-174070

Kiedy przyjechałam na studia do Warszawy, wydawało mi się, że wszystko można osiągnąć szybko, trzeba tylko dużo pracować i mocno w siebie wierzyć. Byłam skoncentrowana na rozwoju, studiowałam, pracowałam na dwa etaty, łapałam staże. Prawie nie spałam. Bez przerwy coś się w moim życiu działo i  to dawało mi satysfakcję, szczęście, adrenalinę i rozkoszne poczucie spełniania. Uwielbiałam robić kilka rzeczy naraz (wciąż to uwielbiam!) i żyć w ciągłym niedoczasie.

Po dwóch latach zapomniałam, do czego właściwie dążyłam. Byłam tak zajęta ciągłym rozwojem, że zapomniałam, gdzie jest  moja meta. Nie dawałam sobie czasu na regenerację, więc mój organizm też powoli wysyłał mi znaki ostrzegawcze i nie zawsze stawał na wysokości zadania. Zapomniałam, że komunikacja z samą sobą jest tak istotna, jak komunikacja ze światem. I wtedy zaczęłam opracowywać własne rytuały.

1) Przeczytaj  naprawdę dobry tekst albo obejrzyj naprawdę dobry film

Przynajmniej raz w tygodniu znajdź czas na to, by w samotności przeczytać coś naprawdę dobrego. Coś, co sprawi, że pojawią się w Tobie silne emocje. To może Cię wzruszyć, wkurzyć, nakłonić do myślenia. Przeczytaj lub obejrzyj coś, co przypomni Ci o tym, że masz własne zdanie, własne emocje, własną wrażliwość. Pielęgnuj to w sobie, bo nigdy nie będziesz mieć nic bardziej własnego niż perspektywa i opinia. Nie przestawaj myśleć i przeżywać.

2) Znajdź ciszę i przestrzeń bez ekranów

Bez przerwy towarzyszą nam ekrany. Rozpraszają, uczą odsuwania myśli na bok, pokazują świat, który nie istnieje. Wirtualna rzeczywistość jest siedliskiem naszych niespełnionych marzeń, ambicji i kompleksów. Tam zawsze znajdzie się ktoś, kto ma więcej – jeździ na lepsze wakacje, ma ciekawszą pracę i więcej pieniędzy. I dobrze, że tak jest, że się różnimy i zawsze mamy do czego dążyć. Ale najważniejsza jest rzeczywistość. Świadomość, że może nie mamy wakacji na Hawajach, ale mamy za to ciepły dom pełen miłości i pyszną zupę pomidorową, że mamy siebie, to niezwykłe szczęście spotykania ludzi, którzy są nam życzliwi – to jest ważne. Tylko wyłączając ekrany, masz szansę sobie o tym przypomnieć.

3) Przypomnij sobie o czym marzyłaś/eś jako dziecko

To były prawdopodobnie jedyne marzenia w Twoim życiu bez żadnych ograniczeń – logicznych, czasowych, finansowych. O czym marzyłaś/eś jako dziecko? O locie w kosmos? O zostaniu strażakiem, magikiem, lisem? Tak, to byłaś/eś Ty. Nasze dziecięce marzenia mówią o nas więcej niż nam się wydaje.

4) Wyobraź sobie siebie na szczycie

Bez żadnych „ale” i „nie dam sobie rady”. Po prostu sobie wyobraź. A potem znowu. Przyjemne, prawda? Nie wizualizuj, po prostu zobacz, jak osiągasz to, o czym tak bardzo dzisiaj marzysz. Uśmiechnij się do siebie z przyszłości. Nawet jeśli jakimś cudem nie uda Ci się tego osiągnąć – sama myśl jest już przyjemnością. I choćby dlatego warto ją powtarzać.

5) Wyśpij się i zaopiekuj się swoim ciałem 

Bez wyspanego i odpowiednio odżywionego ciała wiele nie zdziałasz – długo tego nie rozumiałam. Dzisiaj wiem, że gdy zjem solidne, zdrowe śniadanie, mam więcej energii, siły, entuzjazmu. Kiedy pójdę na trening – bardziej panuję nad własnym ciałem i wzrasta moja pewność siebie.

Sprawiaj sobie przyjemność – zrób maseczkę, peeling, idź na masaż albo po prostu zafunduj sobie odprężającą kąpiel w wannie. Zdrowe i silne ciało to Twoja najlepsza inwestycja.

6) Doceniaj siebie. Naprawdę świetnie sobie radzisz

Wciąż się tego uczę, ale to najważniejszy spośród wszystkich punktów. Być może nikt Ci tego nie powiedział, więc ja powiem: świetnie sobie radzisz. Wszystko jest dobrze. Ze wszystkim zdążysz. Jesteś bardzo dzielna. Nie musisz wyglądać jak dziewczyna z Instagrama. Możesz być po prostu sobą – to wystarczy. To więcej niż wystarczy.







Previous Post

Dziki seks - niebanalny pomysł na Walentynki

Next Post

Kobiety podporządkowane. O toksycznym uzależnieniu od mężczyzny





To też Ci się spodoba

  • panna_foch

    Szczególnie podoba mi się punkt numer 5 :D wypoczynek to podstawa!!!