O mnie          Kontakt

Nie śmieszy mnie teledysk Masłowskiej

Emocje / 28 marca 2014

… czyli dlaczego jaramy się czymś, co jest po prostu słabe?

Miałam już nie poruszać tego tematu, bo wszystkie portaliki małe i duże rzuciły się na ten temat, jak na świeże mięsko. Facebook aż zadrżał od dziesiątek udostępnianych stron, gdzie często w dziale KULTURA (God, why?) hitem dnia był najnowszy teledysk Pani Masłowskiej i występująca w nim, na co dzień pełna klasy i wdzięku, modelka Anja Rubik. Może dałabym sobie w końcu z tym tematem spokój, gdyby nie fakt, że w całym internecie naprawdę trudno znaleźć dziennikarza, który otwarcie potrafiłby przyznać: to jest po prostu słabe.

45b7d27bd0d6fc54235bbbe9b47c5834

Bo jest. Tylko dlaczego boimy się powiedzieć głośno, że coś, co inni wszem i wobec promują jako mistrzowską prowokację artystki jest po prostu nieudanym i kiczowatym gniotem? Bawią mnie analizy, które można znaleźć na większości portali w tym kraju: ach, geniusz! Co za mistrzowska parodia, z której wyłania się obraz polskiego społeczeństwa! Co za poczucie humoru!

Mnie to nie bawi. Nie przeczę – sam pomysł jest naprawdę dobry. Ale wykonanie – nudne jak flaki z olejem. Za pierwszym razem nie przebrnęłam nawet przez pierwsze 40 sekund. Nie przepadam za Masłowską w żadnej postaci, ale ta płyta nie niesie ze sobą niczego poza tanią kontrowersją i marnym wykorzystaniem genialnego nazwiska (Rubik, nie Masłowska).

Nie czuję, żeby to miało Polaków nauczyć dystansu do siebie. Nie widzę w tym też nic oryginalnego, nowego, dopatrzyć się też nie mogę „świetnego aktorstwa Anji Rubik”. To nie jest dla mnie sztuka. Dorota Masłowska nabija się z dresów – no, i co w  tym nowego? Kurczowo trzyma się jednej konwencji – ile jeszcze na tym pociągnie? 30-letnia Masłowska jest identyczna jak ta 20-letnia, krąży wciąż wśród tych samych tematów i staje się już po prostu nudna. Dziesięć lat temu myślałam, że to będzie kolorowy ptak polskiej literatury. Dziś sięga po inny środek wyrazu, by znowu wykrzyczeć tę samą myśl i ten sam żart. Czy naprawdę jeszcze kogoś to bawi?







Previous Post

Znajdź swoje miejsce na Ziemi

Next Post

Raport z biegania, czyli jak pozbywam się wiosennej depresji



Dodaj komentarz